Google Pixel 2 – test i recenzja flagowca z zawsze najnowszym Androidem

662 0
Po kultowej kiedyś linii smartfonów Google Nexus przyszedł czas na inną serię – Pixel. Zmiana dotyczyła nie tylko nazwy, ale też filozofii – wcześniej były to w miarę przystępne cenowo smartfony dla deweloperów i fanów Androida, dziś mają to być raczej flagowce, zaawansowane modele stanowiące wizytówkę Google. Sprawdźmy, w jakim stopniu producentowi udało się spełnić te założenia w modelu Pixel 2.

Pixel 2 sprzedawany jest w zwykłym, białym pudełku, wewnątrz którego poza smartfonem, ładowarką i kluczykiem SIM znalazł się kabelek i dwie przejściówki. To dość nietypowy zestaw, bo kabel ma dwie końcówki USB C, więc do komputera go nie podłączymy. Przejściówki mają co prawda wejścia USB C do gniazda w smartfonie, ale jedna z nich zakończona jest wyjściem jack 3,5 mm (do słuchawek), a druga – sztywna i krótka – ma żeńskie wyjście USB A, do którego można wpiąć duży kabel USB jak do komputera. O ile w przypadku pierwszego kabla wszystko jest jasne, ten drugi dodatek jest nieco zastanawiający i nie za bardzo wiadomo, w jakim celu został umieszczony w zestawie. W każdym razie chcąc podłączyć Pixela 2 do standardowego komputera ze zwykłym złączem USB, należy dokupić dodatkowy kabel.

 

 

 

Wygląd i jakość wykonania

Nie ma co ukrywać, Pixel 2 nie zaskakuje wyglądem. Podobnie jak w pierwszej serii Pixeli producent połączył metalowe plecki (¾) ze szklaną nasadą (¼), na której znalazł się obiektyw aparatu wraz z diodą. W metalowej części znajduje się ponadto czytnik linii papilarnych. Nie jest to porywające wzornictwo, chociaż oczywiście nie można też powiedzieć, że Pixel 2 jest brzydki. Nie przykuwa wzroku, nie robi wielkiego wrażenia, ale wygląda przyzwoicie. Najwyraźniej producent chciał jakoś wyróżnić swój smartfon spośród innych i to mu się udało, chociaż Pixel 2 odstaje trochę od wysmakowanego designu flagowców.

Zaletą obudowy Pixela 2 w testowanej przez nas czarnej wersji (jest też biała i bladoniebieska) jest to, że matowa część z metalu zapewnia solidny uchwyt, palce się nie ślizgają i nie zostają też smugi, jak na szkle. Na części szklanej odciski już zostają, ale ponieważ praktycznie nigdy nie dotyka się tego elementu palcami, całość zawsze ładnie lśni.

Na krawędziach obudowy dzieje się niewiele. Na prawej dość wysoko został umieszczony przycisk zasilania, a niżej, tam gdzie ląduje kciuk osoby praworęcznej, znalazła się regulacja głośności. Wygoda obsługi klawiszy to zazwyczaj kwestia przyzwyczajenia, ale w tym przypadku po miesiącu codziennego używania mogę stwierdzić z pełnym przekonaniem – to błąd w sztuce designerskiej. Użytkownik Pixela 2 zawsze się będzie mylił, gdzie jest głośność, a gdzie wyłącznik ekranu. Jak często pogłaśnia się lub ścisza dźwięk w smartfonie? Nawet zawzięty słuchacz muzyki skorzysta z tego dziesiątki razy rzadziej, niż odblokuje ekran. Niektórzy wzbudzają ekran smartfonu kilkanaście czy kilkadziesiąt razy na godzinę, niestety w Pixelu 2 ich palec ciągle będzie odruchowo trafiał na ściszenie lub pogłośnienie. Wyjątkiem będą osoby leworęczne – dla nich układ klawiszy jest wciąż średnio wygodny, ale na pewno mniej mylący.

Wyżej podkreślałem, że chodzi o odblokowywanie Pixela 2, bo wzbudzać ekran można za pomocą aktywnego czytnika linii papilarnych. Skaner jest umieszczony w wygodnym miejscu, działa dość precyzyjnie, ale jednak chyba jest dość czuły na zanieczyszczenia czy wilgoć, bo często zdarzało się, że w codziennym pośpiechu, na mieście, czytnik nie reagował prawidłowo. A to z kolei zmuszało do sięgnięcia do niewygodnego przycisku zasilania…

Słuchacze muzyki szybko zwrócą uwagę na jeszcze dwa detale obudowy Pixela 2 – brak wyjścia audio 3,5 oraz dwa głośniki, które sugerują, że mamy do czynienia ze stereo. I faktycznie tak jest. Górny głośnik służy do prowadzenia rozmów, jak również tworzy scenę stereo podczas odtwarzania muzyki. Natomiast problem braku wyjścia jack 3,5 rozwiązuje wspomniana przejściówka – dźwięk przekazywany jest przez port USB C.

Producentem Pixela 2, na zlecenie Google, jest HTC, nie dziwne więc, że w smartfonie znalazła się funkcja znana z HTC U11, a mianowicie Active Edge. Jest to obsługa zdarzeń poprzez ściśnięcie telefonu na krawędziach. Wrażenie jest niesamowite, jakby obudowa się uginała, choć to tylko udane połączenie wibracji i animacji na ekranie. Za pomocą Active Edge można wyciszyć alarmy albo połączenia przychodzące. Funkcja Active Edge uruchamia także Asystenta Google, ale niestety nie w polskiej wersji językowej. Po zmianie języka systemu na angielski ściśnięcie obudowy wywołuje Asystenta, nawet gdy ekran jest wygaszony. Niestety (a może stety) wciąż wymagane jest podanie kodu blokady lub przyłożenie palca do czytnika. Niemniej dla użytkowników aktywnie korzystających z Asystenta Active Edge jest świetnym ułatwieniem. Uruchamianie przez ściśnięcie to ciekawa funkcja, ale przydałaby się możliwość skonfigurowania Active Edge do działania z dowolnymi aplikacjami.

 

Obudowa Pixela 2 zgodna jest z normą IP67, co gwarantuje ochronę na zapylenie i lżejsze zalanie wodą. Nie trzeba bać się deszczu czy zachlapania podczas kąpieli.

Ekran

Androidowe smartfony 5 cali kojarzą się dzisiaj raczej z low-endem, ale jestem pewien, że wciąż są użytkownicy, dla których to idealny rozmiar. Dla nich Pixel 2 może stanowić bardzo ciekawą propozycję. Wyświetlacz ma rozdzielczość Full HD, więc także i pod tym względem Pixel 2 ignoruje trendy wyznaczane przez modele flagowe. Gęstość pikseli 441 ppi zapewnia jednak niemal idealną ostrość i czytelność, z jednym wyjątkiem.

Zastosowana w Pixelu 2 matryca AMOLED została wyprodukowana przez Samsunga. Nie jest to chyba szczytowe osiągnięcie Koreańczyków. Ekran ma ładne kolory, głęboką czerń, ale biel już nie budzi zachwytu – sprawia wrażenie nieco brudnej, jakby zaszumionej. W części wynika z zastosowania układu subpikseli pentile, co przy tej rozdzielczości jest zauważalne. To właśnie jest ten wspomniany wyjątek – na szczęście ten efekt widać tylko na jednolitych, białych płaszczyznach, bo w codziennym użytkowaniu nie ma to najmniejszego znaczenia.

Trochę do życzenia pozostawia też maksymalna jasność ekranu, która wynosi około 430 cd/m2. Biel nie jest tak intensywna, jak można oczekiwać, dodatkowo też Pixel 2 nie zachwyca widocznością w pełnym słońcu. Niekiedy trzeba szukać cienia lub zasłaniać ekran, by odczytać wyświetlane treści.

Matryca AMOLED bez funkcji Always on Display byłaby zmarnowaniem potencjału i na szczęście w Pixelu 2 jej nie zabrakło. Na wygaszonym, zablokowanym ekranie nie tylko wyświetlany jest zegar, data i ikonki powiadomień – prezentowane są także nagłówki e-maili czy nawet fragmenty wiadomości z komunikatorów. Wiemy więc nie tylko, że „coś przyszło”, ale możemy bez wzbudzania ekranu szybko oszalować, czy to coś ważnego.
Szkło chroniące Pixela 2 to Gorilla Glas 5. Niestety w testowanym egzemplarzu już po tygodniu „znikąd” pojawiły się pierwsze rysy. Po kolejnych 3 tygodniach kolejne się nie pojawiły, więc był to chyba tylko niefortunny wypadek.

Wydajność

Pixel 2 napędzany jest przez układ Snapdragon 835 (2,35 GHz + 1,9 GHz) z grafiką Adreno 540, więc przy ekranie 5 cali Full HD, czystym Androidzie 8.1.0 i 4 GB RAM należy spodziewać się maksymalnej szybkości i płynności. I tak w zasadzie jest – smartfon działa wybornie i dopiero dzięki niemu przekonałem się, że niektóre, używane przeze mnie aplikacje czy strony internetowe nie zawsze muszą mulić i nie zawsze ma to na przykład związek z powolnym, jak sądziłem, wczytywaniem danych z Internetu. Większa pamięć RAM – 6 GB – chyba niewiele by tu już dała, bo wszystkie aplikacje działają sprawnie, a system, doskonale radzi sobie z zarządzaniem zasobami. Nie ma więc problemu, że jakieś aplikacje mozolnie przeładowują się po wznowieniu działania.

A jak Pixel 2 wypada w testach syntetycznych? W nowym AnTuTu 7 smartfon osiąga ponad 207 tys. punktów. W 3D Mark Sling Shot Extreme OpenGL ES 3.1 smartfon osiąga 3749, a w SSE Vulcan – 2432. To świetne wyniki, które sytuują Pixela 2 w ścisłej czołówce. Z kolei Geekbnech 4 kończy się wynikami 1950 (single) i 6486 (multi).

Wewnętrzna pamięć testowanego egzemplarza ma 64 GB, istnieje też wariant 128 GB. Z pomiarów prędkości (odczyt liniowy 766 Mbps) należy wnioskować, że jest to pamięć UFS 2.1. Wczytywanie i zapis plików przebiega rewelacyjnie szybko, błyskawicznie instalują się aplikacje czy wczytują miniaturki z galerii. Pixel 2 niezwykle szybko się też uruchamia po wyłączeniu – trwa to około 10 sekund.

Wybierając dla siebie wariant Pixela 2, należy brać pod uwagę, że smartfon nie obsługuje kart pamięci. Z drugiej strony te 64 GB w mniej pojemnej wersji to i tak sporo.

 

Komunikacja i lokalizacja

Co może rozczarować w dzisiejszych czasach, Pixel 2 to smartfon na jedną kartę nanoSIM. Jakość połączeń głosowych jest bardzo dobra, a system dwóch mikrofonów zapewnia, że nasi rozmówcy dobrze nas słyszą. Podczas testów nie miałem problemów, na które narzekali niektórzy użytkownicy Pixela 2 – czyli zatykania się mikrofonów. Co ciekawe, naprawa tej usterki polega na przedmuchaniu otworów mikrofonów, jednak na szczęście nie musiałem sprawdzać, czy rzeczywiście to działa.

Zgodnie ze specyfikacją modem Snapdragon X16 zawarty w głównym układzie SoC zapewnia obsługę LTE kat. 16, czyli pobieranie z prędkością 1 Gbit, jednak w Pixelu 2 zaimplementowano LTE kat. 15, o maksymalnej prędkości 800 Mbps podczas pobierania i 75 Mbps podczas wysyłania. W praktyce udawało mi się uzyskać maksymalne wyniki ponad 80 Mbps – pomiary robione były w różnych punktach Warszawy, często było to około 50 Mbps, ale zawsze prędkość pobierania pozwalała bardzo komfortowego korzystać z sieci – wszystko się stabilnie i szybko wczytywało, także w trakcie jazdy.

Dwuzakresowe Wi-Fi w standardzie działa również bardzo sprawnie. Metr od routera w sieci 120 Mbps smartfon osiągał około 112 Mbps, a dwa pomieszczenia dalej, za dwoma ścianami – 109 Mbps, co jest doskonałym rezultatem (inne smartfony w tym samym miejscu traciły nawet 40% prędkości). A jeżeli użytkownik wyłączy całkowicie Wi-Fi, Pixel 2 włączy je ponownie, gdy smartfon znajdzie się w pobliżu wysokiej jakości sieci – w domu czy w biurze lub też bezpiecznej sieci otwartej. Po aktywacji Asystenta Wi-Fi smartfon sam będzie się logował do tych sieci.

Bardzo sprawnie działa Bluetooth 5.0, małe zastrzeżenie mam tylko do GPS. Oczywiście dzięki wsparciu sieciowemu i GLONASS, smartfon powinien sprawdzić się jako nawigacja w każdych niemal warunkach, dobrze działa też z Mapami Google, jednak w pewnych sytuacjach dość często pojawiał się efekt pływania – pozycja na mapie skakała o kilkadziesiąt metrów w różne strony i dopiero po chwili zatrzymywała się we właściwym punkcie. Do takiej sytuacji dochodzi na przykład, gdy aplikacja mapowa nie pracuje cały czas, tylko uaktywniana jest co kilkaset metrów podczas wędrówki po mieście.

Dźwięk

Smartfony bez wyjścia jack 3,5 mm zazwyczaj postrzegane są jako te gorsze, ale dla słuchacza bez audiofilskich oczekiwań w przypadku Pixela 2 tak naprawdę nie powinno to mieć znaczenia. W zestawie nie ma słuchawek, więc do dołączonej przejściówki trzeba podpiąć swoje własne. Przejściówka po nałożeniu bardzo dobrze trzyma się wtyczki jack, trudno ją wyszarpnąć, więc można ją po prostu na stałe zamocować przy swoich słuchawkach. Ryzyko, że się zgubi, jest naprawdę niewielkie.

Jakość dźwięku przesyłanego przez port USB jest bardzo dobra – sygnał ma dużą moc, brzmienie nawet na słuchawkach od innych smartfonów powinien usatysfakcjonować nawet wymagających słuchaczy. Jeżeli nie, pozostaje zmiana ustawień dźwięku za pomocą equalizera. Mimo że to standardowy korektor systemowy, tkwi w nim duży potencjał, a charakterystyka brzmienia może się znacznie różnić w zależności od wybranych ustawień.

Świetnie spisują się też słuchawki Bluetooth ze wsparciem aptX, chociaż sygnał audio jest słabszy niż na wyjściu USB i czasami może brakować odrobinę większego kopa. Poza tym brzmienie jest jednak doskonałe.

Głośniki stereo dobrze sprawdzają się w grach czy podczas oglądania filmów, muzycznie wypadają trochę słabiej. Dźwięk jest czysty, wyraźny, ale nieco zbyt płaski. Muzyka, w której niskie tony nie mają znaczenia, brzmi ładnie, ale gdy bas odgrywa istotną rolę, słuchanie przez głośniki szybko staje się katuszą. Szkoda, że HTC, które ma takie doświadczenie z głośnikami stereo w smartfonach, nie umieściło w Pixelu 2 czegoś o większej „tłustości”. Miejsca na dużych ramkach nad i pod ekranem w sumie powinno wystarczyć.

System

Jak na smartfon sygnowany przez Google przystało, Pixel 2 pracuje pod kontrolą czystej, najnowszej wersji „zielonego robota”, czyli w dniu przygotowania recenzji 8.1.0. W porównaniu do wcześniejszych edycji, w tym 8.0, w oczy rzucają się miłe dla oraz zmiany interfejsu. Android wizualnie stał się lżejszy, jeszcze bardziej płaski. Ekranowe przyciski Androida, te na dole ekranu, zostały pomniejszone, a dock z ikonami nie ma efektu szkła czy cienia – cała dolna część jest przezroczysta, co w moim odczuciu wygląda o wiele lepiej niż w 8.0. Szufladka z aplikacjami i panel z ikonami szybkiego dostępu są z kolei półprzezroczyste, co przypomina efekt przenikania światła przez bardzo cienki papier.

Zmianie uległo menu zasilania – po przytrzymaniu klawisza on/off z prawej pojawia się zaokrąglony minipanel z dwoma opcjami – wyłącz i uruchom ponownie.

Fajną funkcją jest automatyczna zmiana motywu w zależności od wybranej tapety. Jaśniejsze tapety włączają biały motyw, a ciemniejsze – ciemnoszary. Zmiany obejmują górny, wysuwany panel z ikonami szybkiego dostępu, tło zasobnika z aplikacjami oraz kilka innych, drobnych elementów interfejsu. Niestety, główne menu ustawień systemowych wciąż pozostaje jasne i tego nie można zmienić, co na ekranie AMOLED nie jest zaletą. Może w Androidzie 9.0 Google dojrzeje do tego, by dać użytkownikom pełną kontrolę nad motywami i wybór ciemnego lub jasnego tła dla menu i aplikacji.


Wszystko to są kosmetyczne poprawki, ale dużo wnoszą i użytkownik ma poczucie obcowania z czymś nowym.

Ciekawym dodatkiem, który pojawił się w nowych Pixelach 2 (nie w Androidzie jako takim), jest automatyczne rozpoznawanie muzyki. Nawet gdy jest zablokowany, smartfon cały czas nasłuchuje i rozpoznaje utworu nadawane w radiu czy telewizji. Wykonawca i tytuł nagrania wyświetlane są na wygaszonym ekranie lub ekranie blokady. Nic wielkiego, ale fajne.

Aparat

Google Pixel 2 wyposażony został w aparat z niepozorną matrycą o rozdzielczości 12,2 Mpix i wielkości 1/2,6″. Przysłona ma wartość f/1,8, pojedyncze piksele rozmiar 1,4 μm, aparat ma też optyczną stabilizację obrazu oraz dwie diody doświetlające. Matryca wykonana jest w technologii Dual Pixel, w której każdy piksel sensora składa się z dwóch fotodiod. Te światłoczułe elementy różnią się nieco charakterystyką, a ich suma pozwala uzyskać dokładniejsze informacje o fotografowanej scenie i zapewnić odpowiednią ostrość i głębię. Autofocus wspierany jest ponadto przez laser.

Takie parametry są całkiem obiecujące, ale prawdziwą robotę wykonuje osobny chipset fotograficzny określony przez producenta jako Pixel Visual Core. Jest to ośmiordzeniowy procesor IPU, który odpowiada za przetwarzanie obrazu w rozwijanej od lat przez Google technologii HDR+. Podczas fotografowania Pixelem 2 z aktywnym HDR+ wykorzystywane jest uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja.

Filozofia Google zakłada, że użytkownik ma się jak najmniej kłopotać prawidłowym dobraniem parametrów obrazu, bo za to odpowiada smartfon. Stąd też aplikacja aparatu daje niewielkie możliwości ręcznej zmiany parametrów. W głównym oknie możemy kontrolować jasność obrazu za pomocą suwaka na górze ekranu podglądu. W bocznym panelu jest także opcja zmiany balansu bieli – do wyboru jest 5 schematów. Poza tym w różnych miejscach menu znajdziemy dość standardowe opcje jak zwolnione tempo, panorama, zdjęcia sferyczne czy w pionie.

Wśród dodatkowych trybów uwagę zwracają naklejki AR – czyli kolejne podejście do rzeczywistości rozszerzonej w fotografii. Nie jest to nowy pomysł, ale Google zabrało się do tego w inny sposób i efekt robi świetne wrażenie. Zaletą AR w Pixelu 2 jest niesamowity realizm. Trójwymiarowe obiekty czy postaci generowane przez aparat są doskonale osadzone w rzeczywistej przestrzeni. Można na przykład ozdobić wideo, dodając do filmu robota BB-8 z Gwiezdnych Wojen. Pixel 2 dokładnie określi, gdzie jest podłoże i znajdzie obszar, po jakim może się poruszać robocik. Gdy zadbamy o właściwą scenerię, nagrane na żywo wideo wyglądać będzie jak film z efektami nałożonymi na komputerze w postprodukcji.

Zdjęcia robione Pixelem 2 mają ładne kolory, świetny kontrast i duża rozpiętość tonalną. Dzięki technologii HDR+ zdjęcia wychodzą dobrze lub bardzo dobrze niemal w każdych warunkach oświetleniowych. Mimo wykorzystania takiego przetworzenia obrazu, fotografie nie mają typowego dla HDR przesycenia, są zrównoważone i bliskie rzeczywistości. Pixel 2 dobrze sobie też radzi ze zdjęciami na granicy cienia, a także w miejscach oświetlonych sztucznym światłem.

Niesamowicie Pixel 2 radzi sobie ze zdjęciami w nocy. Patrząc na ekran podglądu, niekiedy można się nieźle zdziwić, bo w miejscu, gdzie ludzkie oko rejestruje tylko niemrawe światła w całkowitej ciemności, Pixel 2 wyciąga pełną paletę cieni i półcieni, pozwalając dostrzec ukryte szczegóły. Niekiedy do przesady, bo zdjęcia robione w zwykłych, szarych miejscach wyglądają wręcz bajkowo, co nie ma wiele wspólnego z realizmem. Niemniej i wówczas efekt jest fenomenalny. I co ważne, jest on osiągany bez nadmiernego podbijania czułości, co zazwyczaj robią inne smartfony, a skutkiem są duże szumy. Pixel 2 jest w stanie zrobić niezłe nocne zdjęcia nawet przy czułości ISO 400, chociaż nie zawsze ostrość jest w pełni zadowalająca. Pixel 2 dobrze radzi sobie z fotografiami w ciemnym parku, na ulicy, jak i na koncercie, gdzie muzycy występują w zmieniającym się, błyskającym świetle. Scena w klubie to trudne miejsce do zrobienia dobrych zdjęć, ale Pixel2 poradził sobie z tym… koncertowo.

Maksymalna rozdzielczość nagrywanego wideo to 4K przy 30 kl./s. Możemy także aktywować tryb zwolnionego tempa, który pozwala na rejestrowanie filmów Full HD 120 kl./s i 240 kl./s. Tak powstałe nagrania można później edytować bezpośrednio z poziomu galerii, zmieniając szybkość wybranych fragmentów.

Niezależnie od ustawień wideo nagrywane Pixelem 2 odznacza się doskonałą jakością, w czym pomaga świetna stabilizacja OIS. Smartfon fenomenalnie radzi sobie też w ciemności, przy sztucznych światłach i w tak trudnych warunkach, jak wspomniany koncert.

Przedni aparat wypada już znacznie skromniej, niemniej te 8 Mpix i f/2,4 pozwala na robienie ładnych selfików.

Akumulator

Producent wyposażył Pixela 2 w niewielkie ogniwo 2700 mAh. Aż się prosi, by ponarzekać na taką pojemność, ale Google twierdzi, że najnowszy Android w Pixelu 2 jest tak świetnie zoptymalizowany, że nie ma potrzeby umieszczania większego ogniwa. I chyba sporo w tym racji. Dużo jednak zależy od sposobu używania. Na przykład w teście nieustannego przeglądania stron internetowych przy 100% jasności ekranu Pixel 2 przepracował ponad 10 godzin (608 minut), co jak na taki akumulator jest świetnym wynikiem. W cyklu mieszanym przy średnio intensywnym wykorzystaniu smartfon bez problemu wytrzyma cały dzień i zostanie mu jeszcze 10-15%.

Są jednak zastosowania, gdy bateria rozładowuje się nieco szybciej – na przykład, gdy aktywny jest aparat. Wtedy 5% naładowania może zniknąć w 15-20 minut. W sumie jednak Pixel 2 pod względem czasu pracy w pełni się broni i nie ma powodu, by narzekać. Dzięki szybkiemu ładowaniu Quick Charge 3.0 za pomocą dołączonej ładowarki18 W smartfon doładowuje się dosłownie w oczach i wystarczy 15 minut, by naładować smartfon do około 40%. Pełne naładowanie zajmuje około 1,5h.

Mieszko Zagańczyk

Smartfon Google Pixel 2 został nam udostępniony do testów przez sklep BuyMobile: https://buymobile.pl

  • 8/10
    Wzornictwo - 8/10
  • 9/10
    Jakość wykonania - 9/10
  • 8/10
    Ekran - 8/10
  • 10/10
    Wydajność - 10/10
  • 10/10
    Oprogramowanie - 10/10
  • 10/10
    Aparat - 10/10
  • 9/10
    Akumulator - 9/10
  • 8/10
    Opłacalność - 8/10
9/10

WERDYKT

Wygląd Pixela 2, a zwłaszcza duże ramki i nieco zbyt udziwniony tył, do tego niewielki ekran o standardowej rozdzielczości Full HD trudno uznać za argumenty, które pozwalają konkurować smartfonowi Google z konkurentami z pierwszej ligi flagowców. Poza tym jednak trudno mieć do tego modelu zastrzeżenia – używa się go z prawdziwą przyjemnością, bo jest lekki, poręczny, szybki, ma czysty i płynnie działający system, dobrze się sprawdza jako narzędzie komunikacji, odtwarzacz muzyczny i przede wszystkim – aparat. Bateria, wbrew pozorom, zapewnia odpowiedni czas pracy, więc jedyną przeszkodą w kupnie tego modelu może okazać się zbyt wysoka cena powyżej 3 tys, zł.

WADY

  • Niezbyt porywające wzornictwo
    Wysoka cena

ZALETY

  • Wysoka wydajność
  • Sprawne funkcje komunikacyjne
  • Zawsze najnowszy Android
  • Świetny aparat i kamera
  • Dobra jakość dźwięku

Google Pixel 2

  • System Android 8.1.0
  • Procesor Snapdragon 835, (4x 2,35 GHz Kryo + 4x 1,9 GHz Kryo), GPU Adreno 540
  • Pamięć 64 lub 128 GB UFS, 4 GB RAM
  • Ekran AMOLED, 5 cali, Full HD, 441 ppi, Gorilla Glass 5
  • Transfer danych LTE kat. 15, 800 Mbps
  • Wi-Fi 802.11 a, b, g, n, ac
  • Bluetooth 5.0 BLE, aptX HD
  • NFC
  • USB 2.0 typu C
  • GPS, AGPS, GLONASS, BEIDOU, GALILEO
  • Aparat fotograficzny 12,2 MPix (f/1,8, 1/2,6″, 1,4 µm, Dual Pixel, PDAF, OIS, podwójny flesz LED, przedni 8 Mpix, f/2,4
  • Nagrywanie wideo UHD 30 kl./s, Full HD 60 kl./s, zwolnione tempo 120 kl./s Full HD i 240 kl./2 HD 720p
  • Akumulator 2700 mAh
  • Czas ciągłej pracy z włączonym ekranem przy 100% jasności ok 10 h
  • Wymiary 145.7 x 69.7 x 7.8 mm
  • Waga 143 g
  • Cena od 3 tys. zł

Related Post

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *